„Limonkowe” z pasji, czyli o prądzie i niezależności

Dziś dzień ” robienia niczego”. Pewnie dlatego, że te weekendy we Wrocławiu naprawdę bywają wyczerpujące. Nie napisałam ani jednego ” płatnego znaku”, bo tak założyłam już rano. Obiecałam Wam jednak historię bloga i słowa dotrzymam 🙂 Początkowo miała to być smutna historia, o zawiedzionych nadziejach. O tym, że nic nie jest nam dane na zawsze.…

O przytulaniu, bliskości i życiu w niezależności

Miałam plan. Chciałam napisać o wspólnej pasji, zupełnie różnych ludzi. O szerzeniu kultury słowa i o jedności w działaniu. Ja jednak nie mogę przychodząc do domu napisać o czymś oczywistym, otworzyć żadnego, zwykłego artykułu. Przeczytałam historię wokalistki, która opowiadała, o tym, że chodzi, w luźnych t-shirtach, zamiast obcisłych spódniczek. Pomyślałam sobie, że napiszę feministyczną notkę,…

Trochę szybciej

Będzie nieschematycznie i kontrowersyjnie, czyli jak zawsze 🙂 Mówi się, że trzeba żyć wolniej, myśleć o tym co się robi. Analizować każdą falę emocji, która przejdzie przez naszą głowę i nasze ciało, by nadać im odpowiednie znaczenie i sens. Wszystko prawda, ale co wtedy, gdy analizując, szukając poprawnych odpowiedzi i idealnych rozwiązań tracimy to co…