Czarnobiały film

Jak to możliwe, że lubisz rap? – Miałam taki epizod – wyszeptała niewiele myśląc. Gdyby siłę więzi mierzyć ilością momentów kiedy po latach zastanawiasz się „co by było gdyby?”, tamta relacja z rapem w tle, byłaby prawdopodobnie tą najważniejszą. Dlaczego? Miała w sobie wszystko. Dziwne eventy zakończone kacem, nie tylko tym moralnym. Długie rozmowy o…

„Dla miłości tak wiele zrobić warto”? Limonkowy post na poważnie.

Gdybyś pisała bloga na poważnie, Limonkowe Opowiadania miałyby mnóstwo odsłon….No to spróbujmy. Gdybym pisała bloga na poważnie to napisałabym o męskiej ambicji. Ambicji bycia bohaterem i Samcem Alfa. Pisałabym o tym, że dużo ważniejsze od tego, by umieć zapiąć kolczyk jest to, by rozumieć, dlaczego nie chcę mieszkać w miejscu, z którego nie mogę wyjść…

Jak długo?

Jak długo trzeba o kimś myśleć, by z czystym sumieniem napisać do niego po 23.00? Jak długo trzeba czekać, by na spokojnie móc wyrazić sprzeciw? Jak długo trzeba być smutnym, zanim można się rozpłakać? Jak długo trzeba być biernym obserwatorem, by w końcu zacząć działać? Od jakiegoś czasu zajmowała się czekaniem. Na działanie, na reakcję,…

Lubię Cię, więc nie powinienem Ci pomagać….O przyjaźni z perfekcjonistką.

Chciałabyś, żebym zrobił Ci stronę zawodową. Chciał, żebym Ci pomógł być po prostu pracoholiczką. Choć Ty przecież już nią jesteś. Dlatego, że chcę dla Ciebie dobrze, powinienem Ci pomagać tworzyć bloga. Nie stronę zawodową. Ale Ty masz w sobie coś takiego, że Tobie się nie odmawia. Była za bardzo zmęczona, żeby odpowiedzieć coś sensownego. Powiedziała,…

Taka miłość się nie zdarza czyli kilka słów o pożegnaniu

Wpisy Limonki są o miłości. Dziś, będzie, więc wpis o miłości. Dzisiejszy dzień choć pełen łez wzruszenia i smutku był o miłości. Miłości do dorosłych dzieci, do wnuków, do męża. Miłości dojrzałej i przemyślanej. Z mojej 36 letniej, więc młodocianej perspektywy, miłości pięknej. Dzięki niej dwoje dojrzałych ludzi wspólnie zwiedziło wiele pięknych zakątków świata. Było…

Kiedy Internet był jeszcze zdrowy, jak rosołek babci – czyli wspominki cyfrowego dinozaura

Dawno, dawno temu, w czasach kiedy Internet nie przypominał pola minowego dla psychiki, żyło się online jakby trochę lżej. Ludzie nie byli aż tak podminowani, memy nie miały jeszcze obowiązku wywoływać skrajnych emocji, a jedyne, co cię bombardowało, to śmiech kolegi, gdy łączyłeś się przez modem i cała rodzina nie mogła przez to zadzwonić. Dziś,…

Niezmienny rozwój

Mówią, że z wiekiem się zmieniamy. Zmieniają nas doświadczenia. Ludzie wokół. Zmienia nas upływający, mijający czas. Niby tak powinno być, bo zmiana to rozwój. Czy wobec tego, jeśli od dwóch dekad słuchała tej samej muzyki coś było z nią nie tak? Czy jeśli wciąż zamiast Samców Alpha, miała obok siebie wrażliwców, którzy codziennie nie zdobywali…