O nie całkiem sprytnych rękach, zaufaniu i momentach kiedy wszystko zaczyna się na nowo

Miało być na erotycznie. To co pikantne podobno lepiej się sprzedaje. Będzie, więc o pikantnym makaronie, przerażająco słodkich naleśnikach i idealnie doprawionej zupie, która ma smak dzieciństwa. O tym, że słabość jest pociągająca, a zaufanie stawia fundamenty pod być może najważniejszą budowlę życia.Zaufanie ma wiele twarzy. Teraz mam na myśli to, które pozwala wziąć do…

Wyglądam na 16 lat ale ” pora umierać” – o sile stereotypu

Przeczytałam jeden z wpisów Pani Miniaturowej i coś mi się przypomniało. Sytuacja miała miejsce nie dalej, jak wczoraj. Usłyszałam ” Nie pisz erotyków. I tak nikt Ci nie uwierzy.” Milczałam i słuchałam dalej, perspektywa ta była dla mnie absurdalnie ciekawa. ” W ogóle, w tej całej psychoterapii, powinnaś zająć się starością i umieraniem, będziesz wiarygodna”.…

Kino pod Gwiazdami, dziury w chodniku i chillout, czy jak to się tam pisze, czyli o tym, czego nigdy nie robię…

Szkiców na kolejny wpis jest tu wiele. Myślę sobie jednak, że jeśli napiszę coś innego, niż zawsze, też będzie dobrze. To był pierwszy weekend od kilku tygodni, kiedy nic nie musiałam. Żadnej pracy. Żadnego czekania. Bo czekanie, choć pożyteczne i dobre dla związku jest również dość energochłonne. Bardzo chciałam w te wolne dni zrobić coś…

Bajka

” Powinnaś pisać od razu, a nie wtedy, gdy przetrawisz temat, powiedziałeś A ja uznałam, że teraz mogę napisać najsmutniejszego posta, w Limonkowej historii,bo… Zgubiony kolczyk w męskiej łazience może być początkiem wielkiego romansu. To taki prolog pięknej miłosnej historii, która musi się skończyć szczęśliwie. Kiedy gubisz kolczyk, tam gdzie zgubiłaś serce, w głowie pojawia…

Szukając siebie

To miał być post pełen fabuły, bo dawno już takiego nie było. Facebook powiedział mi jednak, że od dłuższego czasu nie mieliście  ze mną kontaktu, nie wiecie co u mnie słychać. To jest całkiem dobry początek posta. Ostatnio słychać było szum morza, świst bryzy, warkot promu. Kilka nieprzemyślanych, acz pięknych deklaracji. Rozmawiałam o domowych rewolucjach…

Upragniona rutyna, czyli o spotkaniach z miłością

  Usiadła przy biurku, założyła słuchawki na uszy, bo przecież nie można go obudzić. Włączyła bardzo swoją składankę i uśmiechnęła się do własnych myśli. Zawsze tego chciała. Zwykłych dni. Nudnych i wspólnych. Chwil wypełnionych codziennymi obowiązkami, nie zawsze ciepłymi słowami. Nocami, które nie za każdym razem są zakończone wielkimi uniesieniami. Na chwilę przestała stukać. Spojrzała…

” Dzień dobry…Jestem….Kocham…..Przyszłam na obiad” Czyli o nowych początkach

Mamy zieloną kłódeczkę. Jesteśmy bezpieczną stroną.  Wymaga to od nas wartościowych tekstów i pochłaniających tematów. Jutro będą Święta. Dziś jeszcze jeden wpis z cyklu z życia wycięte.  Bo chyba take lubicie najbardziej… Temat, powinien być pociągnięty przez ” Męski punkt widzenia”. Można na niego spojrzeć z wielu stron. Rzecz dotyczy budowania związków, bycia w związku…

Psycholog 24/7, czyli o tym, że potrzeba siły, by okazać słabość

Piszę ten tekst już czwartą godzinę. W międzyczasie wylałam oceany babskich łez zupełnie bez powodu. Zdarłam sobie gardło wyjąc do laptopa coś o łzach ” w kolorze blue”. Dzisiejszy dzień jest dziwny. Z telewizora, radia i Internetu wychodzą teorie spiskowe zamiast pamięci o matkach, żonach, synach i mężach. Chyba mojemu otoczeniu udzieliło się to tak…