Most

” Nie pisz ciągle, że jesteś szczęśliwa, bo będzie nudno”- usłyszała. Zastanawiała się czy szczęście może kłuć po oczach i zgodziła się. W końcu naukowo udowodnione jest, że  to co przykre i smutne szybciej przebija się przez ekran. Nie napisze, więc o landrynkach, czekoladkach i słodkiej, a może nawet przesłodzonej herbacie. Zamiast tego opiszę trud…

Dopełnienie

„Aby dostać od życia to, czego pragniesz – musisz się zdecydować, co to takiego”. Przeczytałam i zrozumiałam.  Życie to milion rozdziałów. Niektóre są dłuższe, inne krótsze. Jeszcze inne, zawierają w sobie tylko kilka słów. Jedne zaznaczamy, kolorowymi karteczkami, jako te, które nas bawią i zachwycają. Inne, wyróżniamy złotymi zakładkami. Te drugie, mają znaczyć  ” wszystko”…

Być bardziej

Podobno blog służy oczyszczeniu. Nigdy tak go nie traktowałam, ale może warto dziś zrobić wyjątek. Czasami trzeba postawić kropkę. Zamknąć drzwi. Wypłakać wszystkie łzy i pójść dalej, mając nadzieję, że podjęliśmy dobrą decyzję. Skąd wiemy, że jest dobra? Może miarą jest częstość uśmiechu, a może rzadkość wylewanych w samotności łez. A może to wszystko razem,…

Jej pierwszy raz

Tamtego wieczoru wszystko było inne. Choć ona była taka sama. Pewnie dlatego świat stanął na rzęsach. W końcu nikogo nie udawała, niczego nie chciała, na nic nie czekała. Była ciekawa, co wyniknie z kubka ciepłej kawy, lampki czerwonego wina i tego wszystkiego, co nienazwane, a tak bardzo wyczekiwane. Może chodziło o ulotną chwilę, a może…

„Chwilami życie bywa znośne”, czyli o małych rzeczach

Przed chwilą po raz kolejny usłyszałam o Królestwie Bhutanu. Charakteryzuje się ono najwyższym wskaźnikiem zadowolenia z życia, na świecie. Dlaczego? Podobno ze względu na to, że jego obywatele cieszą się  tym, co dla większości ludzi jest tak oczywiste, że nie warto zwracać na to uwagi. Słońce. Uśmiech. Bliskość drugiego człowieka. Spojrzałam za okno. Jest piękna…

Na linie

To było wczoraj, a może kilka dni wcześniej. Nie wiedziała. Ostatnio czas płynął inaczej. Tamtego dnia pierwszy raz od lat stanęła na linie zawieszonej kilka metrów nad ziemią. Z nową nadzieją w szerzej, niż kiedykolwiek otwartych oczach. Mogła spaść, ale się nie bała. Tak, jak aby skoczyć na bungee, trzeba znaleźć się nad przepaścią, a…

Metrem do gwiazd, czyli o tym, że lęk przed życiem jest niepotrzebny

To będzie kolejny wpis, który miał powstać dawno temu. Działo się jednak tyle rzeczy, że nawet umiejąca wszystko opowiedzieć Limonka, potrzebowała czasu, by to nazwać. Dziś spróbuję, bo podobno czekacie na moje posty. Będzie troszkę o transporcie, odrobinę o musicalu i jeszcze więcej o życiu. Kiedy kilka dni temu poszłam na najsłynniejszy, polski musical, wiedziałam,…