Spotkanie po latach

Wpis będzie Limonkowy. Bardzo Limonkowy. Może nie odebrałam telefonu, ale wykonałam telefon i pojechałam. Kiedyś trzeba było. Po prostu tak czułam. Ze spotkaniami po latach jest tak, że choćby się bardzo chciało, choćby się planowało. Układało miliony szczegółowych scenariuszy, nie da się ich zaplanować. Kompletnie. Zupełnie. Ani trochę. Przez ostatnie sześć lat myślałam, że kiedy…

Limonkowe myśli nieocenzurowane

Drogi Pamiętniczku całą noc o tym myślałam i wymyśliłam. Już wiem o co chodzi w mym pogmatwanym, żeby nie powiedzieć  popapranym, bo to będzie chyba nieco nie-Limonkowe życiu emocjonalnym. Otóż szukam i znajduje mężczyzn z gruntu nieosiągalnych. Jedni mają ego pod sufitem i mnie z moim metrem pięćdziesiąt w kapeluszu ciężko tam dosięgnąć. W sumie…

Najlepsze tu i teraz

Zaczęłam pisać posta o maturze. Bo ten temat był  ostatnio wszędzie. Rozwinięcie posta będzie jednak o tym,  że jedna decyzja jest w stanie postawić świat na głowie. Zmienić rutynę. Wszystko wymieszać.Kiedy już stoisz w tej nie zawsze wygodnej pozycji, czasami zastanawiasz się, co by było gdybyś podjął całkiem inną. Pomyślałam o maturze. Jak matura to…

Feminizm po Limonkowemu

Czasami pytają mnie czy jestem feministką. Jako wytłumaczenie zasadności pytania podają fakt, iż otwarcie mówię że sformalizowany związek, nie jest dla mnie, a niezależność w relacji damsko – męskiej, według mnie powinna mieć wartość nadrzędną. Wszystko to prawda. Dobrze jest mieć własne pieniądze, a wydając je spełniać swoje marzenia i realizować własne plany bez konieczności…

W pogoni za marzeniami

Odpowiadając na pytanie zadane przez „Męski punkt widzenia”, dla mnie 2021 będzie rokiem nowych wyzwań. Trochę się boję, ale sama tego chciałam. Chciałam tego, bo „statki w porcie są bezpieczne, ale przeznaczeniem statków nie jest stanie w porcie.” Kiedy myślę o tym co dostałam od Zakładu Aktywności Zawodowej, przychodzi mi na myśl wiele. Ale są…