Zagiąć czasoprzestrzeń

Uczę się, kształcę się, studiuję, pracuję, rozwijam się. Jeżdżę, wracam, śpię. Budzę się przed budzikiem, którego nie przestawiłam z 6 rano. Nie mam czasu, ani dla Was, ani dla samej siebie.  Jestem szczęśliwa, bo zmierzam do zawodowego celu. Jeszcze kilka tygodni temu, byłby to cel jedyny, absolutnie najważniejszy. Moje nastawienie zmieniła woda cieknąca z łazienkowego…

Na drugą stronę lustra

Było, jak nigdy i bardzo chciała, aby tak było już zawsze. Miała o tym nie pisać, bo blog się podobno robi zbyt autorski. Ten wpis będzie więc tylko o przełącznikach. Momentach, które wymagają tego, by z własnej przestrzeni, wskoczyć w tą ogólnodostępną. W taką, gdzie trzeba jeść, pić, rozmawiać. Trzeba być zrównoważonym, poważnym, odpowiedzialnym i…

Moje miejsce

    Miałam już coś napisane. Skasowało się, więc chyba powinnam napisać coś innego. Spróbuję raz jeszcze. Inaczej. Zacznę od snu. Śniło mi się ostatnio, że spadałam. Ze skarpy, do morza. Zaglądałam w przepaść i z tej ciekawości straciłam kontrolę nad sytuacją. Zostałam złapana. Sen powtarzał się w identyczny sposób przez całą noc. Spadałam i…

Bohater historii z przeszłości

Ten tekst miał powstać już dawno. Wtedy, kiedy przeczytała tamtego posta o tym, że małżeństwo nie zmienia miłości. Uwierzyła w to, co przeczytała. Pytanie, które sobie zadawała sobie od pewnego czasu, brzmiało jednak troszkę inaczej. Zastanawiała się, jak bardzo zmienia się podejście do miłości, po małżeństwie. Co zmienia się w sercu, kiedy małżeństwo się kończy?…

I obiecuję, że będę Ci mówić o tym, co czuję

  Nie była już małolatą. Trochę przeżyła. Złamała kilka serc, przepłakała kilka nocy. Myślała, że niewiele jest ją w stanie jeszcze zaskoczyć. W końcu przetrwała kilka emocjonalnych huraganów  i trzęsień ziemi. Wiedziała, jak wśród nich, wciąż zostać sobą. W końcu, mądre książki mówią, że nie można opierać własnego szczęścia na drugim człowieku.. To jest niepraktyczne…

Trójkąt równoboczny

Nigdy nie lubiła trójkątów. Przerażały ją kąty. Twierdzenia Pitagorasa, od zawsze były dla niej zagadką. Tak, jak to, dlaczego jej życie wygląda dziś właśnie w taki sposób. Dziś żyła w trójkącie równobocznym. A może wszyscy poza nią tak myśleli. Ona precyzyjnie oddzielała jedną historię od drugiej. Ktoś może powiedzieć, że robiła to tylko i wyłącznie…