Mówią, że trzeba trzymać blisko tych, którzy przyjdą gdy znikniesz. Będą się dobijać, gdy zamilkniesz. Zapytają czego potrzebujesz, by wyjść na powierzchnię. To nie tak, że tam wpadła i zabrakło jej powietrza, to troszkę tak że się osuwała i nie wiadomo kiedy stało się za daleko od światła, by wrócić. Limonkowa dziura może nie jest zbyt głęboka, ale troszkę było w niej ciemno. Ona boi się ciemności.
Ostatnie dni pokazują, coś bardzo ciekawego. Nie trzeba patrzeć na siebie godzinami by stworzyć więź. Człowieczą, dobrą, wspierającą, przyjacielską, prawdziwą. Doceniaj tych, którzy szukają Cię gdy sam się gubisz. Pozwól im na to. Skoro są to chcą.
Dobrego dnia i płytkich dziur dla Was wszystkich. Otaczajcie się ludźmi, którzy sprawiają, że błyszczycie.



